Wykonawcy
Raphael Rogiński – gitara elektryczna
Czy gra Bacha, czy folklor kurpiowski, czy muzykę diaspory żydowskiej z różnych stron świata – Rogiński zawsze pozostaje sobą. To nie znaczy, że bez znaczenia jest to, co gitarzysta bierze na warsztat – bo ma to znaczenie ogromne. W tym przypadku artysta wyjmuje kompozycje Johna Coltrane’a z jazzowej konwencji, co jest aktem dużej odwagi, jednak pozwala ocalić coltrane’owskiego ducha. Bo muskularna, wymagająca muzyka Trane’a często przeradza się w kolejnych nowych interpretacjach w dyscyplinę sportu i biegi przez akordowe płotki. Rogiński odmawia udziału w tym wyścigu, nie chce być harmonicznym lekkoatletą. Wersji dosłownych mamy aż za dużo. Rogiński traktuje zaś klasyczne utwory Coltrane’a – Equinox czy Lonnie’s Lament – z szacunkiem i miłością dla pierwowzoru, choć zmienia je niemal nie do poznania. Ponad pół wieku od ich napisania polski gitarzysta zobaczył w nich coś, czego nawet sam Coltrane nie mógł jeszcze w latach 60. usłyszeć.
Tomasz Gregorczyk