Oprócz krakowskiego koncertu 21 lutego Draconian wystąpią także w warszawskiej Hydrozagadce 23 lutego. Do nich i Saturnus dojdzie także kolejny support, Ann My Guard. Wprowadzą was w głęboki smutek gotyckiego metalu, pogrzebią pod doomowymi riffami, a wszystko musną odrobiną ponurego death metalu. Szwedzkie Draconian to mistrzowski skład, jeśli mowa o tzw. „metalu klimatycznym”. To wybitnie melodyjne, a przy tym przygnębiające piosenki – wyciskają łzy i gwarantują katharsis.
I znów – trochę doom metalu, trochę death metalu, masa melodii, ale bez gotyckiego pierwiastka. Saturnus robią swoje od ponad trzydziestu lat. To mieszanka walcowatych riffów i majestatycznych partii gitar, które brzmią jak pogrzeb świata. Czyż nie o to chodzi? Ann My Guard to nieco inny biegun poszukiwań. Projekt Eszter Anny Bauman to melancholia metalu gotyckiego skrzyżowana z altrockową subtelnością. Słowem: hit za hitem.
Trudno o równie dobry zespół w kategorii metalu na smutno. Draconian wytrwale mielą swe mozolne riffy, przyprawiając słuchaczy o melancholię i tonę refleksji. To nie poza, nie efekciarstwo, tylko muzyka gorzka jak życie. Nie uśmiechniecie się przy niej, ale jak najbardziej przeżyjecie głęboki podziw.
Saturnus powala nie tylko monumentalnym ciężarem, ale także konsekwencją w działaniu. Zespół od lat wytrwale mieli ten swój sunący powoli melodyjny death/doom i nie dość, że nie traci pasji, to jeszcze pisze świetne numery. Sami się przekonacie.
Tekstowo poszukuje inspiracji w świecie mitologii, a muzycznie obraca się w różnych światach. Najczęściej wybiera altrockową przebojowość i mrok metalu gotyckiego. Daje to przepiękne przeboje.
Wydarzenia na cały tydzień
W każdy czwartek rano wyślemy Ci najciekawsze wydarzenia na najbliższe 7 dni. Wybierz miasta i rodzaj wydarzeń.