Wszyscy ludzie prezydenta (ang. All the President’s Men) – amerykański dramat z 1976 reżyserii Alana J. Pakuli.
Film oparty na faktach, na podstawie książki Carla Bernsteina i Boba Woodwarda pod tym samym tytułem(inne języki) przedstawia okoliczności ujawnienia afery Watergate, do którego doprowadzili obaj dziennikarze.
Główne role
"The Washington Post" reporters Bob Woodward and Carl Bernstein uncover the details of the Watergate scandal that leads to President Richard Nixon's resignation.
Fabuła
W nocy ochroniarz w kompleksie Watergate zauważa taśmę na zasuwie drzwi i wzywa policję. Funkcjonariusze aresztują pięciu mężczyzn w garniturach, z założonymi na dłoniach rękawiczkami chirurgicznymi i wyposażonych w sprzęt do podsłuchu.
Bob Woodward, dziennikarz z The Washington Post, dostaje zlecenie relacjonowania sprawy z sądu. Podczas posiedzenia James W. McCord przedstawia się jako niedawno emerytowany pracownik CIA, a jeden z zatrzymanych określa ich zawód jako „antykomuniści”. Wkrótce wychodzi na jaw, że McCord pełni funkcję koordynatora ds. bezpieczeństwa w Komitecie ds. Reelekcji Prezydenta (CRP). Woodward wypytuje prawnika Douglasa Caddyego o przyczynę jego obecności na sali sądowej i dowiaduje się, że o aresztowaniu pięciu mężczyzn dowiedział dzięki telefonowi od żony jednego z zatrzymanych, Bernarda Barkera.
Woodward ustala, że w notatnikach włamywaczy widnieje nazwisko „Howard E. Hunt” z adnotacją „W. House”/„W.H.”. Dzwoni do Białego Domu. Operatorka kieruje go do biura doradcy prezydenta Charlesa Colsona, a sekretarka informuje, że Hunt pracuje jako redaktor w firmie PR Mullen & Co. Podczas rozmowy telefonicznej szef Mullen & Co. potwierdza, że Hunt był wcześniej w CIA. Biuro prasowe Białego Domu zapewnia o braku związku Colsona i Białego Domu ze zdarzeniem w kompleksie Watergate, choć Woodward pyta jedynie o zakres obowiązków Hunta.
Redakcja włącza do sprawy drugiego dziennikarza, Carla Bernsteina. Początkowo dochodzi między nimi do spięcia o styl pracy, jednak Howard Simons przydziela ich do sprawy wspólnie. Obaj tworzą duet pod nadzorem Simonsa i Bena Bradleya. Przełożeni wymagają faktów potwierdzonych z różnych źródeł i nie dopuszczają do publikacji w gazecie tekstów bez solidnych podstaw.
Sekretarka związana z biurem Colsona mówi Bernsteinowi, że Hunt zbierał między innymi materiały o senatorze Tedzie Kennedym. Wspomina książkę o Chappaquiddick na jego biurku i to, że ciągle brał materiały z Biblioteki Białego Domu oraz Biblioteki Kongresu. Bernstein dzwoni do Biblioteki Białego Domu, bibliotekarka najpierw mówi, że pamięta, iż Hunt wziął całą masę materiałów, po czym oddzwania i zaprzecza, twierdząc, że nie zna pana Hunta. Po tej sprzeczności Woodward i Bernstein jadą do Biblioteki Kongresu. Jeden urzędnik mówi, że wypożyczenia Białego Domu są poufne, ale inny pracownik daje im do przejrzenia stosy kart wypożyczeń.
Woodward nawiązuje kontakt z anonimowym informatorem, zwanym Głębokie Gardło, i spotyka się z nim nocą w podziemnym garażu. Informator przekazuje zdawkowe wskazówki, m.in. by podążać za pieniędzmi.
Śledztwo prowadzi do Komitetu ds. Reelekcji Prezydenta (CRP, potocznie CREEP). Woodward i Bernstein śledzą przepływy pieniędzy (m.in. wątek czeku na kwotę 25 000 dolarów wystawionego przez Kennetha H. Dahlberga). Ustalają, że środki przechodzą przez konta w Miami i wiążą się ze strukturami CRP. Wątek czeku staje się pierwszym pewnym elementem łączącym włamanie w Watergate z CRP i prowadzi do rozmów z byłym skarbnikiem komitetu, Hugh W. Sloanem Jr. oraz księgową. Rozmówcy wskazują na istnienie funduszu operacyjnego i osób mających do niego dostęp, w tym Johna N. Mitchella, szefa CRP oraz H. R. Haldemana, szefa personelu Białego Domu. Po serii telefonów i wizyt u pracowników CRP jedna z księgowych, prosząc o anonimowość, potwierdza ustalenia dotyczące funduszu. Po publikacji tekstu sugerującego, że Haldeman kontrolował fundusz, Biały Dom kwestionuje to ujęcie. Po ponownej weryfikacji redakcja prostuje sformułowanie, że Haldeman figuruje wśród osób mających dostęp do środków i podnosi wymogi weryfikacji.
Podczas konferencji prasowej z 22 czerwca prezydent Nixon mówi o „tym konkretnie incydencie”, co skłania dziennikarzy do sprawdzenia, czy doszło także do innych działań.
W toku licznych rozmów telefonicznych Woodward i Bernstein trafiają na wątek „brudnych sztuczek” – zakulisowych działań wymierzonych w kandydatów Partii Demokratycznej w okresie prawyborów. Z relacji rozmówców wynika, że młody prawnik Donald Segretti rekrutuje i koordynuje osoby do wykonywania sabotaży kampanijnych: podszywania się pod sztaby, rozsyłania fałszywych pism i materiałów, wywoływania zamieszania organizacyjnego oraz rozpowszechniania mylących informacji. Dziennikarze łączą jego aktywność z CRP oraz z finansowaniem z funduszu operacyjnego.
Gdy telewizja transmituje drugą inaugurację prezydenta Nixona, Woodward i Bernstein kontynuują pracę nad tekstami. Film zamyka sekwencja depesz agencji prasowych, które relacjonują późniejsze akty oskarżenia, przesłuchania, dymisje, wyroki oraz rezygnację prezydenta Nixona i zaprzysiężenie jego następcy.
Nagrody