Lambert wraca. A może nigdy go nie było? Trudno powiedzieć, kto tak naprawdę kryje się za maską. Ale jedno jest pewne: berliński pianista, kompozytor i producent wydaje nową płytę i nazwał ją „I Am Not Lambert". Bilety na koncert Lamberta w Hipnozie już w sprzedaży.
Od dwunastu lat Lambert bawi się tożsamością jak nikt inny w europejskiej scenie fortepianowej elektroniki. Zaczynał, chowając twarz za sardyńską maską, bo chciał zostawić przeszłość za sobą. Skończyło się na tym, że maska stała się jego znakiem rozpoznawczym.
Na nowej płycie robi coś, czego nigdy wcześniej nie zrobił: śpiewa. Gościnnie pojawiają się Kat Frankie, Dekker i Goodwin z The Slow Show, a instrumentarium poszerza się o trąbkę, saksofon i wiolonczelę. Brzmi jak Lambert, ale inaczej. Sam mówi, że to najbardziej szczere kłamstwo, jakie kiedykolwiek opowiedział.
Na żywo to spotkanie fortepianu, elektroniki i czegoś, czego nie da się do końca nazwać. Intymne, nieprzewidywalne i zawsze inne niż ostatnim razem.
Przyjdź sprawdzić, kto naprawdę kryje się za maską.