Luty to Dilla Month, czas, gdy na głośniki wracają produkcje Jay Dee, a beatmakerzy, DJ-e i muzycy oddają mu hołd na własnych zasadach. 13 lutego w Blue Note w Poznaniu zrobi to
Błoto. Kwartet ponownie sięgnie po beaty J Dilli, przekładając sample i charakterystyczny groove na żywe instrumenty i improwizację.
James Yancey miał własny sposób układania bębnów. Łączył proste i swingujące podziały, tworząc ten lekko „krzywy”, kołyszący puls, który stał się jego znakiem rozpoznawczym. Jego produkcje współtworzyły brzmienie Slum Village, A Tribe Called Quest, Commona czy Erykah Badu, a kolejne pokolenia beatmakerów i instrumentalistów wciąż rozkładają je na części.
Luty nie jest przypadkowy: 7 lutego przypadają urodziny Dilli, a trzy dni później rocznica jego śmierci. Właśnie w dniu jego urodzin w 2006 roku ukazało się „Donuts”, 31 krótkich numerów, na których pocięte sample opowiadają historie bez udziału raperów. W rodzinnym Detroit 7 lutego oficjalnie ustanowiono Dilla Day.
Błoto od kilku lat celebruje ten miesiąc koncertami poświęconymi jego twórczości. Beaty Dilli są dla zespołu punktem wyjścia do własnych aranżacji: bas i perkusja trzymają groove, a kwartet rozwija motywy i zostawia miejsce na spontaniczne zagrania. Hip-hopowy fundament, jazzowa swoboda i wspólny ukłon w stronę jednego z najważniejszych producentów w historii.