Jak opowiedzieć klasyczną, przewidywalną, bo znaną od pokoleń bajkę, tak, aby nie nudziła i była czymś nowym? Jak opowiedzieć w teatrze, gdzie „wszystko już było”, historię rozpisaną na wiele postaci przy dwuosobowej obsadzie?
Na te dwa pytania odpowiada „Czerwony Kapturek” Teatru Marlow.
Rzecz zaczyna się od urodzin. Nie chodzi o urodziny Kapturka, lecz urodziny bliźniąt klasycznego małżeństwa.
Pytanie: „co dać im na prezent?” tak, by wytrzymał to domowy budżet, a było przy tym nietuzinkowe? Przy wsparciu widowni, rodzice wpadają na pomysł, by było to przedstawienie, które przygotują dla swoich dzieci. Tytuł też sugeruje widownia, bo w końcu wie na co przyszła do teatru…
Na koniec prologu jeszcze jeden drobiazg. Kto ma zagrać wszystkie pozostałe postaci, skoro rolę Kapturka zarezerwowała sama Mama? Oczywiście, że Tato… A postaci, i to różnych płci, jak wiadomo jest tu sporo.
Jeśli więc wiemy, że owo małżeństwo ma często odmienne zdanie i nie stroni od wzajemnej krytyki, to rzecz o dziewczynce w czerwonym kapturku, obfitować będzie w wiele niespotykanych dotąd sytuacji.
Otrzymuj powiadomienia o tym, co Cię interesuje.
afisha.pl
Wydarzenia na cały tydzień
W każdy czwartek rano wyślemy Ci najciekawsze wydarzenia na najbliższe 7 dni. Wybierz miasta i rodzaj wydarzeń.