Dyrygent
Marin Alsop
Wykonawcy
NOSPR
Nemanja Radulovic – skrzypce
Program
Ludwig van Beethoven
Leonora III
Koncert skrzypcowy D-dur op. 61
Ludwig van Beethoven
VII Symfonia A-dur op. 92
Trudno wyobrazić sobie lepszy od Leonory III (1806) początek koncertu odbywającego się na tydzień przed dwusetną rocznicą śmierci Beethovena. Najpotężniejsza z uwertur do Fidelia ilustruje najważniejszą w tej operze i w życiu kompozytora ideę „podążania za wewnętrznym głosem” – jak w jednej z arii śpiewa bohaterka – który prowadzi od mroku do światła. Topos ten zawarty jest w wielu dziełach klasyka, w ten sposób układa się również… program wieczoru. Środek drogi stanowi Koncert skrzypcowy D-dur (1806), jeden z pierwszych koncertów symfonicznych, w którym instrument solowy staje się niejako częścią orkiestry, a ta z kolei odgrywa niemal tak ważną rolę jak solista. Jest to dzieło monumentalne, w sensie wyrazu dramatyczne, o niespotykanej wcześniej sile ekspresji, a jednocześnie należy do najbardziej lirycznych i brzmieniowo delikatnych utworów Beethovena. W naszej wędrówce ostatecznym oświeceniem będzie VII Symfonia A-dur (1812), najbardziej bodaj abstrakcyjna (i zarazem porywająca!) z symfonii Beethovena. Oto bowiem muzyka „absolutna”, opowiadająca o sobie samej i swojej mocy. Czyni to przede wszystkim przy pomocy niezwykle wyrazistej i różnorodnej warstwy rytmicznej. Każda część symfonii w całości zbudowana została na bazie innego wzorca rytmicznego. Nic dziwnego, że Siódmą nazwano „apoteozą tańca”, „orgią rytmu” i „dytyrambicznym pochodem Dionizosa”. I to właśnie ta symfonia sprawia, że oświecony Zaratustra schodzi ze szczytów, „aby oddać się ziemi i jej uciechom”.
Piotr Matwiejczuk (Polskie Radio)